sobota, 13 października 2018

Kubeczki na Dzień Nauczyciela

       Ostatnio ozdobiłam kilka kubeczków z myślą o paniach przedszkolankach mojego 3-letniego wnuka Antosia.  Mam nadzieję, że prezenty podobały się obdarowanym.
        Do dekoracji użyłam modeliny firmy FIMO. Fajnie się z niej lepi, a po wypieczeniu łatwo odchodzi od powierzchni kubka.  Nie każda jednak modelina jest tak przyjazna.
       Aby kubek mógł być używany i często myty, modelinowa ozdoba musi się dobrze trzymać jego powierzchni. W tym celu należy ulepioną i przymocowaną do ścianki kubeczka figurkę utwardzić w piekarniku (w czasie i temperaturze wskazanej przez producenta). Po wyjęciu z piekarnika, najlepiej po kilku godzinach, należy bardzo ostrożnie podważyć nożem naszą robótkę i ją zdjąć. Delikatnie przeszlifować drobnym papierem ściernym spodnią stronę i dopiero wtedy dokładnie przykleić  klejem epoksydowym dwuskładnikowym. 
       Zaopatrzyłam się również w naszą krajową modelinę ASTRA, znacznie tańszą niż ta niemieckiej firmy wspomnianej wyżej. Choć jest dość tania i nieźle się lepi, to, niestety,  kruszy się podczas odklejania jej od powierzchni kubka po wypiekaniu. Widać to wyraźnie na koszyczku z różowymi kwiatkami z ostatniego zdjęcia..












Na zdjęciu niżej wyraźnie widać, jak zdeformowany jest koszyczek. Połamane kawałki starałam się złożyć, ale efekt bardzo marny. .

 Pozdrawiam i życzę pięknej, słonecznej niedzieli:)

sobota, 22 września 2018

Kubek dekorowany modeliną

W poszukiwaniu "robótkowych", kulinarnych czy dekoratorskich inspiracji najczęściej przeglądam zasoby Pinterestu. Dość dawno temu na tym właśnie serwisie zupełnie przypadkowo trafiłam na zdjęcia ślicznych kubków zdobionych termoutwardzalną masą plastyczną firmy FIMO.  Wiedziałam, że i ja spróbuję swoich sił w lepieniu figurek z modeliny. Dziś właśnie nadszedł ten moment. Mam świadomość że sporo muszę jeszcze ćwiczyć, wszak to praktyka czyni mistrza, ale i tak jestem zadowolona. Oto efekt mojej pracy:



Masa plastyczna FIMO soft, z której korzystałam, daje się łatwo formować, jest miękka i bez trudu pozwala otrzymywać potrzebną barwę poprzez łączenie różnych kolorów.  Aby utrwalić i utwardzić wykonaną formę (przymocowaną do kubka) należy 30 minut wypiekać ją w piekarniku  w temperaturze 110 stopni C.  Po ostygnięciu figurkę można polakierować .

czwartek, 6 września 2018

Filcowa kostka dla maluszka

Mój najmłodszy wnuczek dziś skończył 7 miesięcy, więc z okazji tejże miesięcznicy podarowałam Mu zwierzaczkową filcową kostkę.



Prezent przypadł Niutkowi do gustu. Nie wiem tylko, jaka będzie żywotność kostki, bo dziecię uparło się, by ją zjeść!

sobota, 25 sierpnia 2018

Prezenty od Małgosi i pudełko dla wnuka

Na początku sierpnia, dzień przed wyjazdem na urlop, otrzymałam niespodziewaną przesyłkę. To Małgosia z bloga http://wrzosowespelnieniemarzen.blogspot.com/  zrobiła mi cudowną niespodziankę. Drżącymi rękami otwierałam kopertę, a w jej wnętrzu znalazłam m.in. plik serwetek, które z pewnością wykorzystam do dekupażowych dekoracji. Cudny breloczek z wrocławskim krasnalem  już zdobi pęk domowych kluczy.  Najbardziej jednak zachwyciła mnie haftowana zakładka, którą Małgosia "wydziergała" z myślą o mnie. Taki prezent ma wielką wartość i cieszy niezmiernie.






 Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za te cudne drobiazgi oraz za ciepłe słowa płynące z listu.  Od pierwszej wizyty na Twoim blogu, czułam w Tobie bratnią duszę.

Jutro bardzo ważny dzień dla mojego najmłodszego wnusia. Z tej okazji "zmalowałam" takie pudełeczko:



 Pozdrawiam:)

niedziela, 17 czerwca 2018

Zakładki dla Małgosi

On jeden, a one dwie. To kolejna porcja zakładek, które powędrowały w Polskę. Tę niesforną trójkę chyba miesiąc temu podarowałam Małgosi z bloga wrzosowe spełnienie marzeń










Przesyłam serdeczne pozdrowienia:)

sobota, 9 czerwca 2018

Milord

Wreszcie jest. Przymierzałam się do jego uszycia prawie 6 lat. Gdy w 2012 r. byłam we Włoszech, kupiłam kilka pisemek z  oryginalnymi szablonami, wzorami pięknych haftów krzyżykowych oraz z wykrojami  przecudnych maskotek.  Szczególnie spodobały mi się "szczęśliwe sowy" (choć nigdy nie pomyślałabym, że to te ptaszki). Ileż to razy zabierałam się do ich szycia! Na chęciach się kończyło, niestety.  Parę dni temu, porządkując szufladę z magazynami robótek ręcznych,  znowu wpadł mi w ręce egzemplarz Cucito Creativo z sówkami (Milordem i Milady) na okładce. Wiedziałam, że jeśli nie zmobilizuję się teraz, to pewnie nigdy. Mój najmłodszy wnusio skończył właśnie 4 miesiące, więc to doskonały powód, by  sprezentować Niutkowi tę maskotkę.









Do następnego wpisu:)

wtorek, 29 maja 2018

Worki

Ostatnio większość wolnego czasu poświęcam pracom w ogrodzie, więc "rękodzielnictwo" poszło w tzw. odstawkę. Udało mi się jedynie uszyć worek dla mojego wnuka Antosia.






Wcześniej w podobne woreczki wyposażyłam starszych chłopaków.







Serdecznie pozdrawiam:)