poniedziałek, 20 stycznia 2020

Świąteczna konewka decoupage

Choć od świąt minął prawie miesiąc, u mnie bożonarodzeniowe ozdoby jeszcze cieszą oko. Jedynie choinka skończyła swój żywot, bo wyjątkowo szybko zaczęła zrzucać igliwie. 
Dziś chciałabym pokazać Wam jedną z moich świątecznych dekoracji.  Praca wymaga  korekty. Sporo niedoróbek widocznych jest gołym okiem. Ale co tam! Kiedyś poprawię!
Dość często w poszukiwaniu inspiracji zaglądam na Pinterest.  Tam właśnie zobaczyłam cudnego,  świątecznego wilczka, który tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam ozdobić nim konewkę.







Serdecznie pozdrawiam:)

piątek, 20 grudnia 2019

Lalka Mikołajka i świąteczne życzenia

Odkąd zaczęłam szyć pończochowe stworki, wiedziałam że przyjdzie czas na pończochową lalkę. No i wreszcie kilkuletnie przymiarki się zmaterializowały. Mikołajka jest!  Całkiem duża  z niej babka, bo aż 90 centymetrowa. Wyższa od mojego najmłodszego wnuka.
Uszyłam jej spódniczkę, bluzeczkę i kudłate wdzianko. Udziergałam szaliczek w barwach świątecznych, sprawiłam mikołajową czapkę z filcu, no i ... zabawiłam się w szewca.  Wystroiłam Mikołajkę w kozaczki z ciemnozielonej skóry. Uszyłam do kompletu ramoneskę, ale rękawy okazały się za ciasne. Nie mam i nigdy nie miałam cierpliwości do poprawek, więc kurtki nie poddałam przeróbce. Uszyłam nowy kubraczek, nie skórzany co prawda, ale do świątecznej stylizacji pasujący.
Mikołajka nie jest idealna, i choć nie do końca "dopracowana", to, moim zdaniem, bardzo sympatyczna.











Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia.
Niech ten świąteczny czas wypełni rodzinne ciepło, radość, wspólne kolędowanie, spokój i brak trosk.
Piękna jest radość w Święta,
ciepłe są myśli o bliskich.
niech pokój, miłość i szczęście
otoczy w Święta Was wszystkich,
a Nowy Rok spełni
wszystkie plany i marzenia.



środa, 11 grudnia 2019

Świąteczne sówki

W miniony weekend na  przedszkolny kiermasz uszyłam m.in. dwie miniaturowe sówki - zawieszki, które pokazałam w poprzednim wpisie.  Idąc za ciosem wydziergałam kolejną parę tych nocnych ptaszków tyle, że w wersji nieco większej.  Sowy mają ponad 20 cm wzrostu, a wykonane są z polaru i filcu. Ich brzuszki wypełniłam wkładem do poduszek.
Od wielu lat z sąsiadami "zza miedzy" z okazji świąt obdarowujemy się drobnymi prezentami. Odkąd u nas i u nich pojawiły się wnuczęta, w paczce muszą znaleźć się również jakieś drobiazgi dla dzieciaczków.
W tym roku wnuczki sąsiadów znajdą pod choinką sówki-Mikołajki. Mam nadzieję, że maskotki spodobają się dziewczynkom.


Serdecznie pozdrawiam:)

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Bożonarodzeniowe dekoracje

Ostatni weekend minął mi pod znakiem robótek ręcznych. W przedszkolu dwójki moich średnich wnuków zorganizowany zostanie kiermasz świąteczny, więc rodzice i inni członkowie familii zostali poproszeni o przygotowanie bożonarodzeniowych dekoracji i ozdób. Oczywiście,  z wielką przyjemnością  zgłosiłam chęć wsparcia akcji.  Postanowiłam, że przygotuję dekoracje nieduże, ale będzie ich sporo. Wykorzystałam zgromadzone tkaniny i przez trzy wieczory szyłam, szyłam i szyłam.
Dziś dostarczyłam do przedszkola wytwory mojej radosnej twórczości z nadzieją, że znajdą się chętni do ich kupna.

Serdecznie Was pozdrawiam:)

czwartek, 3 października 2019

Jesienny wianek na drzwi

 Jakże się cieszę, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!

Nie, to nie są moje słowa! Tak zachwycać się październikiem może tylko Ania z Zielonego Wzgórza.
Jesień nie jest moją ulubioną porą roku, a mówiąc szczerze, nie lubię jej. No chyba, że jest ciepła i słoneczna. W tym roku jednak jest wyjątkowo paskudna. Ciągle pada...


Wczoraj,  w ramach odprężenia, zrobiłam wianek na drzwi. Wdzięczna to dekoracja, bo i jej  wykonanie nie jest skomplikowane, a i koszt niewielki. Szczególnie o tej porze roku. Większość elementów wykorzystanych do ozdobienia wianka znalazłam w swoim ogrodzie. Nie wiem tylko, jak długo będzie zdobił moje drzwi, bo przecież użyty materiał jest bardzo nietrwały. 
Zdjęcia nie są najlepsze, bo wykonane wieczorem, przy sztucznym świetle.






Materiały wykorzystane do zrobienia wianka:

baza - wianek ze słomy
ciemnozielona flizelina l(ub jutowa wstążka do owinięcia wianka)
cieniutki drut florystyczny na szpulce
klej "na gorąco"
wstążeczka do zawieszenia wianka
kwiaty hortensji (zielone)
kasztany
żołędzie
mieszki miechunki
owoce jarzębiny
owoce dzikiej róży
makówki
sztuczne muchomorki na druciku

Na przekór pogodzie, słonecznie pozdrawiam i życzę polskiej złotej jesieni:)

poniedziałek, 9 września 2019

Tablica manipulacyjna

Nawet w najśmielszych  snach  nie przypuszczałam, że z własnej woli zdecyduję się na rozwód z komputerem. A tak właśnie było. Początkowy zapał w publikowaniu postów minął, a pojawił się komputerowo-blogowy kryzys. Ten stan niechęci trwał pół roku. Dziś jednak wracam. I z tego powodu się cieszę. W trakcie dość długiej nieobecności na blogowym podwórku powstała m.in. tablica manipulacyjna dla mojego najmłodszego wnuka. Dziś półtoraroczne dziecię, miało kilka miesięcy temu okres niechęci do jedzenia. Trzeba było uruchomiać wyobraźnię  co najmniej kilka razy dziennie, by podczas posiłku czymś malucha zająć. I wcale niełatwe to było zadanie.
Poszukując podpowiedzi i inspiracji trafiłam na zdjęcia i informacje o tablicach sensorycznych i manipulacyjnych.  Okazało się, że ceny takich zabawek edukacyjnych nie są wcale niskie, wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.  Wzięłam więc sprawę, dosłownie, w swoje ręce i tablicę wykonałam sama. Część elementów znalazłam w domu, część kupiłam w markecie budowlanym.
Młody był zachwycony. Zresztą i dziś zasuwki, kłodeczka czy pstryczek-elektryczek budzą jego zainteresowanie. Bardzo mnie to cieszy, bo to zabawa połączona z nauką, pozwalająca ćwiczyć samodzielność i odkrywać świat. A co najważniejsze - umożliwiała nakarmienie niejadka.
Tablica była strzałem w dziesiątkę, a jej przygotowanie było bardzo proste i wcale nie czasochłonne.





Zachęcam do samodzielnego przygotowania tablicy manipulacyjnej. Z pewnością jest to spora oszczędność w porównaniu z ceną tablic gotowych. A jaka satysfakcja!
Do następnego wpisu:)

czwartek, 14 marca 2019

Wiosenne filcowe podkładki

Ostatnie miesiące minęły mi pod znakiem robótkowej posuchy. Wiele pomysłów kiełkowało w głowie, jednak na ich realizację brakowało czasu.
Wreszcie w sobotni wieczór postanowiłam przygotować dwie wiosenno-świąteczne dekoracje. To  podkładki  (o średnicy 23 cm) wykonane z filcu w wiosennych kolorach. Pokusiłam się też o elementy haftu. To moje pierwsze nieudolne, niestety, próby. Ale praktyka czyni mistrza, więc mam nadzieję, że będzie lepiej.

 Do wykonania podkładek potrzeba:
filcu
muliny
kordonka
plastikowych guziczków w kształcie motylków, kwiatka i kredki
wstążeczki dekoracyjnej
włóczki na pomponikowy ogonek













Wiosennie pozdrawiam:)